Morza i spaceru

Morza i spaceru

Tego dnia lało. Była niedziela. Naprawdę zupełnie nielogiczna wydawała się propozycja spaceru. Ale gdybym posłuchała rozumu, straciłabym zbyt wiele. Oczywiście że zmokłam i zmarzłam. W sparciałych już kaloszach zrobiła się dziura. Jednak możliwość obcowania z naturą, spacer w lesie, dźwięki deszczu spadającego i głucho uderzającego o ziemię, wynagrodziły wszelkie niedogodności. Kolejny raz przekonałam się, że choć padało, to jednak z przerwami. I nawet wyszło słońce. To jedno z moich ulubionych zdjęć. Orłowo.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.